Od 1 lipca 2026 roku w Polsce ruszy Centralny Rejestr Umów – publiczna baza danych, w której każdy obywatel będzie mógł sprawdzić, jakie umowy zawierają instytucje publiczne: ministerstwa, urzędy, samorządy, szkoły i szpitale, bez konieczności składania formalnego wniosku o dostęp do informacji publicznej i bez czekania na odpowiedź.
CRU to narzędzie, które może realnie zmienić sposób, w jaki obywatele kontrolują wydatki publiczne. Większa jawność utrudnia nadużycia, sprzyja konkurencji w zamówieniach publicznych i buduje zaufanie do instytucji państwa. Sam rejestr to jednak dopiero początek – o tym, czy stanie się skutecznym narzędziem kontroli społecznej, zdecydują szczegóły techniczne i prawne jego wdrożenia.
W poniższym komentarzu Robert Kowalski, ekspert zewnętrzny IFP, analizuje zarówno korzyści wynikające z wprowadzenia CRU, jak i warunki, które muszą zostać spełnione, by rejestr był nie tylko formalnym obowiązkiem, ale realnym źródłem informacji. Kowalski wskazuje na globalne standardy otwartych danych – takie jak Open Contracting Data Standard czy CKAN – które powinny stać się fundamentem polskiego systemu, oraz rekomenduje konkretne rozwiązania techniczne zwiększające użyteczność rejestru dla obywateli, mediów i organizacji strażniczych.
Przeczytaj analizę Roberta Kowalskiego


O Autorze:
Robert Kowalski – Ekspert zewnętrzny Instytutu Finansów Publicznych, przedsiębiorca z doświadczeniem w ekonomii i policymaking. Obecnie prowadzi startup Gyfted, zajmujący się rekrutacją i talent assessments, oraz firmę SEO Savages, specjalizującą się w programatycznym marketingu. Wcześniej pracował w sprzedaży w OpenGov – najszybciej rozwijającym się startupie govtech w USA, który w 2024 roku dokonał exit’u za 2 mld dolarów.
Chcesz wiedzieć więcej o Centralnym Rejestrze Umów?
Przeczytaj inne treści Roberta Kowalskiego lub odwiedź podstronę TAK dla CRU.


