Raport – Finansowania Kościołów i związków wyznaniowych w Europie

Czy wiesz, że w Niemczech pracodawca co miesiąc odprowadza podatek bezpośrednio do Kościoła? Że we Włoszech możesz zadecydować w zeznaniu podatkowym, czy 0,8% twojego podatku trafi do Kościoła, organizacji laickiej — czy zostanie w budżecie państwa? I że Austria pobiera rocznie ponad pół miliarda euro od wiernych, mimo że katolików roku boku roku ubywa? 

Finansowanie Kościołów w Europie to jeden z najbardziej zróżnicowanych i rzadko omawianych obszarów polityki publicznej. Niniejsze opracowanie, przygotowane na podstawie badań Parlamentu Europejskiego, raportu prof. Salvatore Berlingo (Leuven 2009) oraz danych Pew Research Center, pokazuje, jak 13 krajów — w tym państwa spoza UE: Szwajcaria i Islandia — radzi sobie z tym wyzwaniem. 

Trzy światy, jedna Europa 

Krajem z najsilniejszym modelem podatku kościelnego są Niemcy: Kirchensteuer wynosi 8–9% należnego podatku dochodowego, a jego łączna wartość przekracza 13 miliardów euro rocznie — ponad 80% budżetu obu największych Kościołów. Żeby przestać płacić, trzeba formalnie wystąpić z Kościoła w urzędzie stanu cywilnego. W Kościele katolickim traktowane jest to jako apostazja. 

Na przeciwnym biegunie stoi Holandia: żadnych specjalnych przywilejów fiskalnych. Odpis podatkowy — tak, ale w tej samej wysokości co na każdą organizację pożytku publicznego. Bez bezpośrednich dotacji. Bez specjalnego statusu. 

Włochy wybrały trzecią drogę: odpis otto per mille — 0,8% podatku dochodowego — trafia do Kościoła tylko wtedy, gdy podatnik aktywnie to zaznaczy. Jeśli nie zaznaczy nic, decyduje państwo. W 2025 roku na konto Kościoła katolickiego trafiło dokładnie 1 086 752 778,01 euro. 

Co mówią liczby? 

Paradoks, który wynika z danych, jest wyraźny: im bardziej ustrukturyzowany i transparentny system, tym wyższe wpływy — i tym silniejsza akceptacja społeczna. Pew Research Center potwierdza: większość podatników w krajach z podatkiem kościelnym płaci go nawet wtedy, gdy przestaje praktykować wiarę. Główny argument? Jasno wiadomo, na co idą pieniądze — charytatywność, edukacja, ochrona dziedzictwa. 

Rekomendacja, czyli co trzeba lub można zrobić w Polsce? 

Autor opracowania stawiają sprawę wprost: nie ma jednego dobrego modelu finansowania kościoła. Jest za to jeden warunek, który powinien obowiązywać wszędzie – pełna transparentność finansów kościelnych. Zarówno tych środków, które pochodzą z budżetu państwa, jak i przychodów z działalności własnej. 

W kraju tak jednolitym wyznaniowo jak Polska nie można pomijać faktu, że to co dobre jest dla jednej wspólnoty (zwłaszcza statystycznie i faktycznie dominującej) zwykle nie jest nawet do przyjęcia przez mniejszościowe Kościoły i związki wyznaniowe. […] Co zatem robić? Tylko otwarta publiczna dyskusja a być może nawet weryfikacja referendalna może przynieść rozwiązanie, które zaakceptuje większość (bo na pewno nie wszyscy) uczestników debaty na jakich zasadach oprzeć finansowanie Kościoła w demokratycznym państwie.  

Finansowania Kościołów i związków wyznaniowych w Europie

Raport opracowano na podstawie: „The Financing of Religious Communities in the European Union” (Leuven-Paris-Dudley, 2009), raportu dla Parlamentu Europejskiego „Public Funding of Religions in Europe” (Bruksela 2015) oraz badania Pew Research Center „Church Tax in Western Europe” (2019). 

finansowanie kościoła  •  kościół  •  raport  •  religia